środa, 19 lipca 2017

Jesteśmy od nich lepsi, czyli dlaczego oglądamy "Warsaw Shore"


Domyślam się, że dzisiejszy wpis może wywołać całkiem sporo kontrowersji, jednakże już od dłuższego czasu przymierzałem się do jego napisania. Kilka dni temu stacja MTV Polska poinformowała widzów na swej stronie internetowej, że właśnie rozpoczęto zdjęcia do kolejnego, ósmego (!) już sezonu flagowej produkcji stacji, czyli "Warsaw Shore: Ekipy z Warszawy". Program cieszy się wciąż ogromną popularnością i gromadzi przed telewizorami ok. 100 tys. widzów, co jak na godz. 23:00 w niedzielę jest w Polsce naprawdę dobrym wynikiem. Ogromna część widzów śledzi losy zwariowanych imprezowiczów dzień później, za pomocą Player.pl, gdzie można obejrzeć odcinek bez opłat aż przez tydzień od dnia premiery telewizyjnej. Jakie jest wytłumaczenie faktu, że program telewizyjny określany mianem "najniższej formy sztuki telewizyjnej" okazał się fenomenem i kurą znoszącą złote jaja? Dlaczego, niejednokrotnie pomimo faktu, że się tego wstydzimy, oglądamy "Warsaw Shore?"? Spróbuję Wam odpowiedzieć na to pytanie. (ps: wpis zawiera ilustracje z treściami uznanymi powszechnie za wulgarne).

poniedziałek, 17 lipca 2017

Nie tacy przyjaciele, czyli recenzja 1. sezonu "Friends from College"




Wszystko zaczęło się od doskonale znanych wszystkim "Przyjaciół", czyli serialu komediowego o grupie osób w tym samym wieku, których historia przyjaźni podbiła serca ludzi na całym świecie. Kiedy historia "Friends" dobiegła końca, w ich miejscu pojawiły się kolejne seriale o podobnej tematyce, z których większość powtórzyła ten sukces. "Jak poznałem waszą matkę", "Teoria Wielkiego Podrywu", "Jess i chłopaki" czy "Cougar Town: Miasto kocic" stały się ulubionymi serialami milionów widzów - serialami idealnymi do oglądania tuż przed snem, dla relaksu, z lampką wina w ręku. Bazując na sukcesie kasowym tych produkcji platforma Netflix postanowiła powołać do życia swoją własną grupę przyjaciół. Tym oto sposobem powstał recenzowany dziś serial, czyli "Friends from College" (spolszczony tytuł to "Przyjaciele z Uniwerku"). Czy ten ośmioodcinkowy serial wniósł coś nowego do gatunku "buddy tv series" i dlaczego po jego obejrzeniu bardzo głośno westchnąłem? O tym możecie przeczytać poniżej (w tekście niewielkie spoilery).

środa, 8 marca 2017

10 filmów z kobiecym imieniem w tytule


Znane i nieznane. Rozważne i romantyczne. Skromne i pewne siebie. Wycofane i wychodzące przed szereg. Nieśmiałe i odważne. Mnie lub bardziej świadome swego piękna, siły, seksualności. Kobiety, czyli piękniejsza połowa ludzkości. Świat bez nich by nie istniał i niech nikt nie waży się nawet tego kwestionować. Z okazji Dnia Kobiet prześledziłem wszystkie obejrzane przeze mnie filmy z kobiecym imieniem w tytule i przygotowałem dla Was zestawienie 10 szalenie różnych filmowych wizerunków kobiet. Jeśli jeszcze ich nie znacie, jak najszybciej nadróbcie zaległości.

czwartek, 2 marca 2017

Moonlight, reż. Barry Jenkins, 2016


Praktycznie każdego roku wśród filmów nominowanych do Oscarów można znaleźć tytuł, który zdaniem widzów i części krytyków trafił na nią ze względu na tzw. "uwarunkowania polityczne". Najczęściej filmy te poruszają kontrowersyjne motywy wojny, problemów rasowych czy orientacji seksualnej. Jak powszechnie wiadomo, to tematy wciąż aktualne, które niezmiennie nas poruszają i zmuszają do dyskusji. I właściwie ile głów, tyle odmiennych zdań. W tym roku Oscara w kategorii "Najlepszy film" zdobył najnowszy film Barry'ego Jenkinsa, Moonlight. Film skupia się na dorastaniu czarnoskórego chłopca, Chirona, który jest wychowywany przez samotną matkę narkomankę. Jakby tego było mało, Chiron z czasem odkrywa, że jest homoseksualistą, co wcale nie ułatwi mu życia. Czytając ten krótki opis filmu można śmiało wywnioskować, dlaczego Oscar trafił właśnie na konto Moonlight, prawda? Hmmmm, nic bardziej mylnego. To naprawdę świetny film i wielka szkoda, że zostanie oceniony przez większość właśnie przez pryzmat "politycznego Oscara". Szczegóły poniżej.

niedziela, 26 lutego 2017

Oscarowa ruletka 2017


Praktycznie wszyscy blogerzy i krytycy filmowi zdążyli już wyrazić swoje zdanie w kwestii oscarowych nominacji i wytypować zwycięzców. Nie mogę być gorszy - Oscary ekscytują mnie niezmiennie od wielu lat i mimo, że jutro nie mam zaplanowanego dnia wolnego, tej nocy nie zmrużę oczu i podobnie jak miliony widzów przed telewizorami będę oglądał galę. Ten rok nieco różni się jednak od poprzednich. Dlaczego? Otóż w moim mniemaniu nie będzie większych zaskoczeń, może ewentualnie w kategoriach scenariuszowych... Widzicie, w tym roku wszystkie karty zostały już rozdane. Jeden znakomity film jedzie jak walec i zgarnia wszystkie kolejne nagrody filmowe. Podobnie jest zresztą w kategoriach aktorskich. Nie ukrywam, że oglądając co roku oscarową galę największą przyjemność sprawiają mi niespodzianki, czyli nagrody, których nikt nie mógł przewidzieć. To chyba jednak będzie pierwsza od wielu lat gala, gdzie takiej niespodzianki nie będzie. Nie zmienia to jednak faktu, że już odliczam godziny do rozpoczęcia ceremonii. Poniżej możecie zapoznać się z moimi typowaniami.

wtorek, 21 lutego 2017

Najlepsze komedie 2016 roku, część 3


Zapraszam na ostatnią, trzecią część rankingu Najlepszych komedii 2016 roku. Część 1 (miejsca 15-11) możecie znaleźć tutaj (klik!), natomiast część 2 (miejsca 10-6) tutaj (klik!).

piątek, 17 lutego 2017

Ciemniejsza strona Greya, reż. James Foley, 2017


Naprawdę nie wiem, jak to się stało, ale wylądowałem na drugiej części Greya w kinie właśnie w Walentynki. Nie kupowałem żadnych wcześniejszych biletów, ba, nawet nie robiłem żadnej rezerwacji. Musiałem co prawda odstać swoje po bilet (pierwszy raz widziałem w Kinie Atlantic tyle ludzi na raz!), ale udało się dostać na salę i nawet zająć całkiem dobre miejsce. Przyznaję, że w czasie oczekiwania w kolejce był moment, kiedy byłem blisko rezygnacji z seansu. Wiedziałem jednak, że jedna z moich przyjaciółek jest szalenie ciekawa mojej opinii o filmie, a ponieważ lubię sprawiać innym przyjemność, zaryzykowałem. Ojej, cóż ja mogę napisać, to były zdecydowanie najgorsze Walentynki pod względem seansu filmowego. Dawno żaden film nie wzbudził we mnie tak negatywnych emocji, po 20 minutach zacząłem myśleć o opuszczeniu kina i na dobrą sprawę powstrzymał mnie przed tym fakt, że chcąc wyjść musiałbym się przeciskać przez tłum siedzących ludzi. Tym samym zostałem, dzielnie zniosłem piski nastolatek i smród cebulowych chipsów, obejrzałem film do końca, a po powrocie do domu natychmiast zrobiłem szybkie notatki, aby nic mi nie uciekło przy pisaniu recenzji. No to do dzieła - czas wyjaśnić, dlaczego Ciemniejsza strona Greya to jeden z najgorszych filmów, jakie powstały.

środa, 15 lutego 2017

piątek, 10 lutego 2017

Przegląd filmów wyświetlanych w ramach Fest Makabry





O festiwalu Fest Makabra napisałem już nieco w poprzedniej notce. Dzisiaj chciałbym Was zapoznać z trzema tytułami filmów wyświetlanych w ramach tego wydarzenia. Oto krótkie recenzje, na podstawie których możecie sami ocenić, czy warto udać się na ten przegląd filmów.









czwartek, 2 lutego 2017

Najlepsze komedie 2016 roku, część 1



Statystyki bloga nie kłamią. Największą popularnością cieszą się notki, w których staram się polecić/odradzić Wam seanse filmów komediowych. Wychodząc Wam naprzeciw postanowiłem przyjrzeć się bliżej wszystkim filmom komediowym, który miały swą polską premierę w 2016 roku. Na warsztat wziąłem komedie polskie i amerykańskie, a zatem w rankingu nie znajdziecie tytułów europejskich (faktem jest, że żaden z nich nie znalazłby się w rankingu, gdyż w minionym roku Europa stała zdecydowanie bardziej pod znakiem dobrego dramatu niż komedii). Na podstawie ocen wystawionych poszczególnym komediom stworzyłem ranking 15 najlepszych (moim zdaniem) filmów komediowych. Są to wyłącznie te tytuły, które uzyskały ode mnie ocenę min. 6/10. Zapraszam na pierwszą część rankingu Najlepszych komedii 2016 roku.   

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej, reż. Maria Sadowska, 2017


Wiecie, które z żartów i anegdot są najbezpieczniejsze w czasie przyjacielskich biesiad i pogaduszek? Te o seksie. Są bezosobowe, uniwersalne i chociaż czasem bywają żenujące, bawią wszystkich jednakowo mocno. Reżyserująca Sztukę kochania Maria Sadowska odrobiła lekcję z kultury, gdyż jej najnowszy film mówi o seksie, intryguje, bawi i nie wywołuje w widzach uczucia zażenowania. Owszem, z ekranu nie raz padnie siarczyste przekleństwo, aktorzy zaprezentują się tak, jak ich Pan Bóg stworzył, zostanie złamane kilka tematów tabu. Wszystko w tym kotle jest jednak bardzo dobrze wyważone, nie ma przegięć czy przerysowania. Oby więcej takich polskich filmów w 2017 roku. Szczegóły poniżej.

środa, 25 stycznia 2017

7 najciekawszych serialowych premier 2017 roku


Styczeń już prawie za pasem, a ja nadal nie podzieliłem się z Wami listą tytułów seriali, na które czekam najbardziej w 2017 roku. Z niecierpliwością czekam na nowe sezony sprawdzonych hitów (House of Cards, Gra o Tron, Orange is the New Black), ale równie mocno chciałbym móc też już sprawdzić nowości. Wciąż nie widziałem jeszcze Serii Niefortunnych Zdarzeń (która, notabene, zbiera świetne recenzje), a Tabu (HBO) pomimo dobrego Hardy'ego i świetnych aspektów technicznych (kostiumy, scenografia) niestety okazało się bardzo rozczarowujące ze względu na mozolnie rozwijającą się fabułę. Jestem bardzo ciekawy, o których serialach będziemy wszyscy mówić z zachwytem za 11 miesięcy. Mam nadzieję, że wymienione poniżej tytuły mnie nie zawiodą i że znajdziecie na tej liście takie, które zainteresują także Was. 

niedziela, 22 stycznia 2017

Manchester by the Sea, reż. Kenneth Lonergan, 2016


Jakie to smutne, że przez problemy z dystrybucją omija nas tak wiele znakomitych filmów. Najlepszym tego przykładem jest recenzowany dziś przeze mnie najnowszy film Kennetha Lonergana, którego nie można obejrzeć w tak popularnych kinopleksach jak Multikino, Cinema City czy Helios. Smuteczek na całego, bo "Manchester by the Sea" to być może nie tylko najpoważniejszy konkurent "La La Land" w walce o Oscara, ale również jeden z najlepszych filmów 2016 roku (zgodnie z datą amerykańskiej premiery). Lonergan nie szarżuje, nie tworzy zaskakujących plot-twistów, a jednak jego najnowszy obraz ogląda się z naprzemiennie ze skupieniem, fascynacją, melancholią. W jednej chwili czujecie, że do oczu napływają Wam łzy, by po chwili wybuchnąć na głos śmiechem. Utkanie tak przejmującego słodko-gorzkiego kina to ogromna sztuka. Ruszajcie do kin studyjnych, póki grają, a jeśli jeszcze nie czujecie się przekonani, przeczytajcie całą recenzję.

środa, 18 stycznia 2017

La La Land, reż. Damien Chazelle, 2016

Jeśli czytacie moje recenzje, doskonale wiecie, że zdecydowanie bardziej wolę chwalić niż krytykować. Krytyka nie sprawia mi żadnej frajdy, w związku z czym częściej "na siłę" staram się doszukiwać w filmach zalet niż wad. W moich recenzjach staram się być nie tylko uczciwy sam ze sobą, ale przede wszystkim z Czytelnikami, którzy często w oparciu o to, co tutaj przeczytają, podejmują decyzję o pójściu do kina. Dzisiejszy dzień jest dla mnie wyjątkowy, gdyż zasiadłem do klawiatury z wyjątkową radością, a pisanie recenzji okazało się najbardziej komfortowe w całej historii mojego blogowania. Trafiłem bowiem na film, który nie tylko zachwycił mnie pod każdym względem, ale też który - moim skromnym zdaniem - jest pozbawiony wad. Tak, w końcu seans zakończył się przyznaniem oceny 10/10, co zdarza się niezwykle rzadko. Dlaczego "La La Land" Damiena Chazelle'a zawładnął moją duszą i umysłem? O tym przeczytacie poniżej (recenzja nie zawiera spoilerów!).

piątek, 13 stycznia 2017

Lion. Droga do domu, reż. Garth Davis, 2016

Ludzka emocjonalność nie zna granic. Każdy z nas doskonale wie, że działanie pod wpływem emocji jest nieprzewidywalne. A co w przypadku, gdy emocje te próbuje się w sobie tłumić, nawet całymi latami? Jaki może mieć to wpływ na jednostkę i czy istnieje w ogóle właściwy sposób na to, żeby zapomnieć lub wyprzeć coś całkowicie z pamięci? To właśnie między innymi na te pytania próbuje odpowiedzieć w swym najnowszym filmie Garth Davis, którego możecie kojarzyć jako twórcę świetnego serialu pod tytułem "Tajemnice Laketop". Najnowszy obraz reżysera, "Lion. Droga do domu", to bez wątpienia jeden z najbardziej emocjonalnych filmów 2016 roku. Szczegóły poniżej.







środa, 11 stycznia 2017

Złote Globy 2017: serialowi zwycięzcy


Noc rozdania Złotych Globów okazała się szczęśliwa dla filmu "La La Land" oraz trzech seriali. Zachęcam do zapoznania się z moimi krótkimi opiniami na temat każdego z tych trzech tytułów. 

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Relacja z gali przyznania Złotych Globów 2017



Minionej nocy czasu polskiego, Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej po raz 74. rozdało jedne z najbardziej prestiżowych nagród w branży filmowej, Złote Globy. Zachęcam do zapoznania się z moimi komentarzami dotyczącymi gali rozdania tych nagród.

piątek, 6 stycznia 2017

W oczekiwaniu na Złote Globy 2017





10 stycznia 2017 roku, już po raz 74., Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej rozda jedne z najbardziej prestiżowych nagród w świecie filmu i telewizji, Złote Globy. Ceremonia przyznania nagród odbędzie się w hotelu Hilton w Beverly Hills (Los Angeles), a galę poprowadzi Jimmy Fallon.

Nominacje do Złotych Globów zostały ogłoszone trzy tygodnie temu (12 grudnia) i tak jak co roku wywołały sporo emocji. Z racji na fakt, iż większość nominowanych filmów będzie mieć swą polską premierę dopiero po rozdaniu nagród, ciężko silić się o jakiekolwiek przewidywania w kategoriach poświęconych filmom pełnometrażowym. Wśród faworytów wymienia się przede wszystkim trzy tytuły: "La La Land", "Moonlight" oraz "Manchester by the Sea". Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku seriali, mini-seriali oraz filmów telewizyjnych - wszystkie nominowane tytuły można było obejrzeć na ekranach telewizorów lub za pomocą platform internetowych (Netflix, Amazon), a zatem obstawianie zwycięzców w tych kategoriach nie musi przypominać wróżenia z kart. Poniżej przedstawiam moje typy.

środa, 4 stycznia 2017

Najlepsze seriale zagraniczne 2016 roku


Mijający rok bez wątpienia obfitował w dobre seriale. Poza bardzo dobrymi sezonami znanych i popularnych seriali takich jak np. „Gra o tron” czy „House of Cards”, widzowie mieli okazję zapoznać się z wieloma nowymi tytułami, wśród których kilka okazało się naprawdę znakomitych. Poniżej przedstawiam Wam 10 najlepszych serialowych premier 2016 roku.