wtorek, 29 marca 2016

Tajemnica sukcesu Toma Hiddlestona



Już 15 kwietnia swą polską premierę będzie miał film „High Rise”, w którym w głównej roli będziemy mogli zobaczyć Toma Hiddlestona. Przedstawiam sylwetkę tego utalentowanego i posiadającego armię prawdziwych fanów aktora.



środa, 23 marca 2016

"Królowe krzyku" - premiera nowego serialu na FOX Comedy

  
NEWS PRASOWY!




Serial  „Królowe krzyku” w znakomity sposób łączy elementy czarnego humoru, parodię krwawego horroru oraz zagadkowego kryminału. Jego producentami są autorzy sukcesu „American Horror Story” oraz „Glee” Ryan Murphy i Brad Falchuk.





poniedziałek, 21 marca 2016

"Moje wielkie greckie wesele 2" - zapowiedź

NEWS PRASOWY!



Kiedy Nia Vardalos odebrała telefon i usłyszała: „Dzień dobry, tu Tom Hanks, mam propozycję filmową”, rzuciła słuchawką. Przecież Tom Hanks nie mógł do niej dzwonić… A jednak ten telefon nie był żartem.






wtorek, 15 marca 2016

Apel Polskiej Akademii Filmowej

NEWS PRASOWY!

Podczas uroczystej ceremonii gali Polskich Nagród Filmowych Orły 2016, która odbyła się tydzień temu, prezydent Polskiej Akademii Filmowej Dariusz Jabłoński wraz z dyrektorką Europejskiej Akademii Filmowej Marion Döring poprosili zebranych gości o wspólny apel o uwolnienie Olega Sencowa, ukraińskiego reżysera skazanego przez rosyjski sąd na 20 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Wszyscy goście gali podnieśli kartki z napisem „Uwolnić OLEGA SENCOWA” w 6 językach. W ten sposób w czasie Gali Orłów Polska Akademia Filmowa po raz kolejny protestowała przeciw uwięzieniu i skazaniu Sencowa.

poniedziałek, 14 marca 2016

Przedwczesne i być może irracjonalne przewidywania nominacyjne do Oscarów 2017, czyli o jakich filmach będzie w tym roku głośno

Ochłonęliście już po ostatnich Oscarach? Jeśli tak, to bardzo dobrze, bo w dzisiejszej notce chcę skupić się na przyszłorocznej gali. To coś w rodzaju wróżenia z fusów, czyli próba przewidzenia, które z nadchodzących premier filmowych mogą zachwycić Akademię. Rok temu całkiem nieźle mi poszło, ciekawe, czy tym razem również zdołam dobrze obstawić. Niech ta notka posłuży Wam też jako drogowskaz, na które z filmów 2016 roku zwrócić największą uwagę. 

sobota, 12 marca 2016

Pokaz filmów Krzysztofa Kieślowskiego - news prasowy!



 NEWS PRASOWY!

Kino Pod Baranami oraz Krakowski Festiwal Filmowy zapraszają na wyjątkowy pokaz filmowy upamiętniający 20. rocznicę śmierci Krzysztofa Kieślowskiego. W programie znalazły się dwa filmy reżysera: Gadające głowy oraz Amator. Wydarzenie uświetni swoją obecnością Jerzy Stuhr.



O zakazanej miłości... - recenzja filmu "Carol", reż. Todd Haynes, 2015

Każdy rok ma swój głośny film o uczuciu pomiędzy osobami tej samej płci. O kontrowersyjnym filmie Haynesa było głośno już na rok przed premierą filmu. Złożyło się na to wiele czynników: kontrowersyjny temat, czas osadzenia akcji oraz obsadzenie w głównych rolach dwóch popularnych i utalentowanych aktorek: Cate Blanchett oraz Rooney Mary. Każdego roku zostaje wyprodukowanych tak wiele filmów o tematyce LGBT, że motyw ten nieco już spowszedniał. I właśnie dlatego podchodziłem do "Carol" z dużym dystansem - byłem przekonany, że Haynes chce wzbogacić się na ukazaniu dwóch znanych aktorek w kontrowersyjnych lesbijskich scenach. Nic takiego. "Carol" to nostalgiczny i wciągający melodramat, któremu zabrakło naprawdę niewiele do tego, aby zapisać się w historii kinematografii jako odpowiedź na fenomenalną "Tajemnicę Brokeback Mountain" Anga Lee. O tym, dlaczego warto zobaczyć ten film, możecie przeczytać poniżej.


poniedziałek, 7 marca 2016

Nominacje do Węży 2016!



Nie tylko Oscary, Orły i Niedźwiedzie przyznawane są w przestrzeni filmowej. Po roku ciężkiej pracy nominacje ogłosiła Akademia Węży. To już 5. edycja Nagród Węży, które wskazują na filmowe potknięcia w polskim kinie. 


sobota, 5 marca 2016

Wyjść z pokoju - recenzja filmu "Pokój" (reż. Lenny Abrahamson, 2015)

Są takie filmy, po których seansie ciężko zasnąć. Nie mam na myśli przerażających horrorów czy przepełnionych efektami specjalnymi blockbusterów, po obejrzeniu których po prostu bolą nas oczy, ale obrazy, które swą treścią oddziałują na nas w takim stopniu, że ciężko się nam po nich otrząsnąć. Właśnie takim filmem okazał się być dla mnie najnowszy obraz Lenny'ego Abrahamsona, nominowany do Oscara "Pokój". Nie zobaczycie tu pięknych i popularnych aktorów znanych z pierwszych stron gazet, nie usłyszycie przeintelektualizowanych dialogów, nie zostaniecie zmuszeni do błądzenia po fabularnych meandrach. A jednak "Pokój" rozłoży Was na łopatki, wzruszy, poruszy i jeszcze długo po seansie nie będziecie potrafili o nim zapomnieć (obejrzałem film ponad trzy tygodnie temu, a wciąż nie mogę przestać o nim myśleć). Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego warto obejrzeć najnowszy film Abrahamsona, zapoznajcie się z całą notką. I pędźcie do kin, póki jeszcze go grają, gdyż szkoda by było, abyście przegapili seans jednego z najlepszych filmów tego roku.


wtorek, 1 marca 2016

"Boska Florence" - zapowiedź!

NEWS PRASOWY!



Nazywana była najgorszą śpiewaczką świata. Była wszystkim tym, czym diva operowa nie jest. Jej kompletny brak talentu wokalnego nie przeszkadzał w śpiewaniu przed wypełnionymi salami koncertowymi. Niewątpliwie pomagały pieniądze, odziedziczone po ojcu bankierze. Dla boskiej Florence Foster Jenkins te występy były spełnieniem marzeń o operowej karierze, a dla widzów… wyjątkowym komediowym spektaklem, pełnym nietrafionych nut.










sobota, 27 lutego 2016

Oscarowa ruletka 2016

Swe przygotowania do oscarowej nocy, podobnie jak większość kinomanów, rozpocząłem już jesienią. Wiedziałem, że najgłośniejsze tytuły muszę obejrzeć w kinie, gdyż części z nich na pewno przyjdzie powalczyć o najważniejsze nagrody przemysłu filmowego. Tak było z "Marsjaninem" i "Mad Max: Na drodze gniewu" i z "Mostem szpiegów", które mogliśmy obejrzeć w polskich kinach jeszcze w 2015 roku. Urlop na 29. lutego zaplanowałem już w grudniu. Wtedy też rozpoczęło się wielkie odliczanie do jednej z najważniejszych nocy w roku kinomana. Cóż, los bywa przewrotny. Ze względu na inne okoliczności, nie będę mógł obejrzeć oscarowej gali na żywo (to będzie pierwszy raz od jakichś, hmm, 7 lat). Oznacza to, że czeka mnie wyjątkowo ciężki poniedziałek - żadnego zaglądania do prasy i Internetu, żadnego czytania nagłówków, żadnych około-filmowych rozmów! Wierzę, że uda mi się wytrwać w błogim spokoju do godzin popołudniowych, kiedy spokojnie rozsiądę się w swym wygodnym fotelu i będę mógł oddać się emocjom towarzyszącym oglądaniu oscarowej gali. Chcę, tak jak co roku, samodzielnie poznać werdykt Akademii i samodzielnie buntować się lub skakać z radości. Ze względu na to, że nie będę oglądał gali na żywo, w tym roku muszę zrezygnować z relacji z tego wydarzenia na fanpage'u bloga. Obiecuję jednak, że wszystkie swoje refleksje przeleję na bloga zaraz po obejrzeniu, a zatem w poniedziałek ok. godz. 20 będziecie mogli je tu przeczytać. Trzymajcie kciuki, żebym zdołał wytrzymać te kilka poniedziałkowych godzin w nieświadomości. A już teraz zachęcam Was do zapoznania się z moimi typami.

sobota, 20 lutego 2016

Transseksualnie i nazbyt oscarowo - recenzja "Dziewczyny z portretu" (reż. Tom Hooper, 2015)


Praktycznie co roku wśród tytułów filmów nominowanych do Oscarów da się odnaleźć taki, który zdaje się być idealnie skrojony pod te najważniejsze nagrody przemysłu filmowego. Tak było w przypadku zeszłorocznej "Gry tajemnic", która próbowała skleić motyw homoseksualizmu z kontrowersyjną historią. Podobne zarzuty postawiłem też filmowi "Witaj w klubie", który według mnie poruszał zbyt wiele różnych problemów i - jak miałem wrażenie - w intencji twórców miał wycisnąć łzy z każdego widza niezależnie od tego, czy widz tego chciał czy nie. W tym roku w podobną pułapkę wpadł Tom Hooper, reżyser tak znakomitych filmów jak "Les Miserables. Nędznicy" czy "Jak zostać królem". Tak bardzo skupił się on na próbach zachwycenia Akademii, że całkowicie zapomniał, po co właściwie tworzy ten film. Jego "Dziewczyna z obrazu" zachwyca pod względem wizualnym, ale fabularnie i treściowo nie dorównuje pozostałym filmom nominowanym w tym roku do Oscarów. Wielka szkoda, że na plakacie reklamującym film tak mało miejsca poświęcono Alicii Vikander. Bo to ona jest głównym powodem, dla którego należy obejrzeć najnowszy film Hoopera. Czy ktokolwiek podejrzewał, iż to właśnie Vikander zje Eddiego Redmayne'a na śniadanie? O tym możecie przeczytać poniżej.

środa, 17 lutego 2016

O dojrzewaniu, dylematach i rozdarciu wewnętrznym młodej emigrantki - recenzja "Brooklyn" (reż. John Crowley, 2015)


Saoirse Ronan zwróciła na siebie uwagę widzów i krytyków już w jednym z pierwszych filmów, w których się pojawiła. W "Pokucie" Wrighta wcieliła się w postać nastoletniej Briony, której intryga doprowadziła do ogromnego zamieszania. Oglądając kolejne filmy z Ronan, wszyscy byliśmy świadkami jej dojrzewania i przemiany z nieopierzonego pisklęcia w pięknego, świadomego swego ciała łabędzia. Finał tej zaskakującej przemiany można obejrzeć we wchodzącym w najbliższy piątek na ekrany kin filmie "Brooklyn". Ronan nie tylko dźwiga na swych barkach cały film, ale też gra tak fenomenalnie, że nie da się od niej oderwać wzroku. Nic dziwnego, że właśnie za tę rolę została (już drugi raz w swej karierze!) nominowana do Oscara w kat. Najlepsza aktorka pierwszoplanowa. Wszyscy wiemy, że statuetka w tej kategorii trafi w tym roku w ręce równie genialnej Brie Larson ("Pokój"), ale faktem jest, iż gdybyśmy mieli do czynienia z zawodami sportowymi, to srebrny medal trafiłby właśnie do Saoirse. A sam "Brooklyn" to póki co najbardziej sentymentalny i nostalgiczny film, jaki udało mi się zobaczyć w 2016 roku. Gorąco zachęcam Was do wizyty w kinie i już teraz prezentuję Wam moją recenzję filmu (ostrzegam, że recenzja zawiera spoilery!).

poniedziałek, 15 lutego 2016

Walcząca o swe marzenia... - recenzja "Joy" (reż. David O. Russell, 2015)

W amerykańskim kinie wciąż królują biografie mniej lub bardziej znanych mężczyzn. Bardzo widoczne było to podczas ogłoszenia nominacji do zeszłorocznych Oscarów - wśród nominowanych filmów większość była właśnie biografiami, w których kobiety stanowiły tylko tło. Gdy tylko usłyszałem, że Russell planuje przenieść na duży ekran historię Joy, pomysłodawczyni samowyżymającego się mopa, bardzo się ucieszyłem. W końcu na pierwszym planie zdecydowano się postawić charyzmatyczną kobietę, w dodatku w głównej roli miano obsadzić moją ulubioną aktorkę, Jennifer Lawrence. Byłem przekonany, że Russell zdoła stworzyć dzieło na miarę "Fightera" czy "Poradnika Pozytywnego Myślenia". Teraz, kiedy jestem już po seansie, wiem, że mu nie wyszło. "Joy" przedstawia historię utrzymaną w klimatach "american dream", przez co urasta do rangi odgrzewanego kotleta i zostaje w tyle za innymi, głośnymi tytułami przełomu 2015/2016. Całe szczęście, że na ekranie bryluje Jennifer Lawrence, dzięki której seans można uznać za całkiem przyjemny. Szczegóły poniżej.


sobota, 13 lutego 2016

7 AntyWalentynkowych filmów o miłości!

Już jutro 14 lutego, Dzień Zakochanych, czyli jedno z najbardziej skomercjalizowanych świąt w roku. Dokładnie rok temu kina pękały w szwach - wszyscy zakochani tłumnie pędzili na "Pięćdziesiąt Twarzy Greya". Jak wskazują posty moich znajomych, w tym roku większość par wybierze prawdopodobnie "Deadpoola", a single i singielki zdecydują się na polską "Planetę singli" (film cieszy się bardzo dobrą oglądalnością) lub na "Jak to robią single". Rok temu z okazji Walentynek przygotowałem dla wszystkich czytelników bloga listę 7. najlepszych filmów o miłości. Tym razem chcę pójść  na przekór - w poniższej notce zaprezentuję Wam listę 7. filmów AntyWalentynkowych, czyli filmów o miłości wyjątkowo trudnej, ciężkiej, przynoszącej więcej złego niż dobrego. Kto wie, może ktoś z Was pragnie właśnie takiego AntyWalentynkowego seansu? ;) W komentarzach podzielcie się swoimi propozycjami.


czwartek, 11 lutego 2016

Lepiej późno niż później, czyli recenzja serialu "Grace and Frankie" (sezon 1)


Każdy z nas ma swoje filmowo-serialowe przyzwyczajenia. Jednym z moich jest relaks przy 20-minutowym odcinku dobrego serialu komediowego. O ile dawniej serwowałem go sobie wyłącznie przy obiedzie (zaraz po ciężkim dniu pracy), o tyle od ostatniego roku lubię się też trochę pośmiać przed samym snem. Po obejrzeniu wszystkich odcinków "Przyjaciół" i "Jak poznałem wszą matkę" oraz po zapoznaniu się z bieżącymi epizodami takich seriali komediowych jak "Teoria wielkiego podrywu", "Dwie spłukane dziewczyny" i "Współczesna rodzina" zacząłem szukać czegoś nowego. Padło na dwa tytuły nominowane do Złotych Globów: "Casual" oraz "Grace and Frankie". Dzisiejszą notkę chciałbym poświęcić temu drugiemu. Po obejrzeniu dwóch niezbyt ciekawych odcinków planowałem porzucić serial. Odpaliłem jednak epizod nr 3, potem nr 4... No i wpadłem! "Grace and Frankie" to jeden z najświeższych i najoryginalniejszych seriali komediowych minionego roku! Idealny do obejrzenia tuż przed snem, z kieliszkiem wina w ręku. Poza aspektem komediowym twórcom udało się przemycić całkiem sporo treści iście dramatycznych, które zmuszają do refleksji. Szczegóły poniżej.

środa, 10 lutego 2016

AntyWalentynki w Multikinie! - news prasowy

Tego dnia, na każdym kroku widać czerwone serca, róże i amorki ze strzałami wycelowanymi prosto w zakochanych. Dla wszystkich, którzy wolą walentynkowy czas spędzić w mniej romantycznym nastroju, Multikino przygotowało specjalną ofertę. 12 lutego w wybranych kinach sieci na specjalnych AntyWalentynkowcyh seansach będzie można zobaczyć dwa mroczne thrillery - „Labirynt” i „Dar”

sobota, 6 lutego 2016

We're not bad people, but we did a bad thing... - recenzja 1 sezonu serialu "Bloodline"

Wydawać by się mogło, iż telewizja wyprodukowała już tyle seriali o tematyce rodzinnej, że temat został całkowicie wyczerpany. Nic bardziej mylnego, a jeśli mi nie wierzycie, jak najszybciej sięgnijcie po "Bloodline". Ten wyprodukowany przez platformę Netflix serial jest praktycznie nieznany w naszym kraju, wielu z serialomaniaków usłyszało o nim dopiero przy okazji ogłoszenia nominacji do Złotych Globów. Wielka szkoda, bo naprawdę dawno nie było serialu, który w równie dobry sposób próbowałby się zmierzyć z tematem skomplikowanych więzi rodzinnych. To trochę taki "The Affair" w wersji rodzinnej, tzn. o ile ten pierwszy skupia się na ukazaniu rodzących się uczuć i postrzeganiu tego w zależności od płci, o tyle "Bloodline" pozwala nam bardzo dogłębnie poznać psychologię członków rodziny Rayburnów. Już po pierwszym epizodzie zorientujecie się, iż tutaj nie ma jednoznacznie dobrych czy jednoznacznie złych postaci, nic nie jest czarne lub białe. I właściwie każdy trzyma w swojej szafie innego trupa... Niebywałe, iż twórcom udało się stworzyć serial, który choć bazuje na znanym wszystkim schematach, to jednocześnie tak bardzo wciąga, trzyma w napięciu i - co najważniejsze - nie ma nic wspólnego z soap-operą. To właśnie dlatego uważam "Bloodline" za najlepszą serialową premierę 2015 roku. Szczegóły poniżej.

czwartek, 4 lutego 2016

Ogłoszono nominacje do Orłów!

 NEWS PRASOWY!

Znamy Nominacje do Orłów 2016, dorocznych nagród Polskiej Akademii Filmowej!

Dziś, 4 lutego o godzinie 12.00 w Pałacu Prymasowskim w Warszawie zostały ogłoszone Nominacje do Polskich Nagród Filmowych Orły 2016, nazywanych przez media „polskimi Oscarami”.

środa, 3 lutego 2016

Na tropie kłamstw kościoła, czyli recenzja "Spotlight" (reż. Tom McCarthy, 2015)

Już w najbliższy piątek swą premierę będzie miał najnowszy film Toma McCarthy'ego, "Spotlight". Obraz zdobył aż 6. nominacji do Oscara (w tym te najważniejsze, dla najlepszego filmu, reżysera i scenarzysty) i przez wielu jest typowany na czarnego konia tegorocznych nagród Akademii. Na koncie twórców filmu jest już kilka statuetek, w tym m.in. Critics Choice, Satelita oraz Nagroda Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych. Bardziej od zwycięstwa "Spotlight" w wyścigu po Oscary interesuje mnie jednak to, w jaki sposób obraz zostanie przyjęty w naszym ojczystym kraju. Film jest oparty na faktach i opowiada o dziennikarskim śledztwie w sprawie pedofilii w kościele katolickim. Jestem szalenie ciekawy, jakie recenzje wystawią filmowi prawicowe media i coś mi się wydaje, iż może dojść do jeszcze większej wojny polsko-polskiej niż w przypadku "Pokłosia" czy "Idy". Pytanie, czy w kraju, w którym rządzący decydują o przekazaniu 20 mln. złotych na uczelnię zarządzaną przez kontrowersyjnego redemptorystę istnieje w ogóle szansa na otwartą dyskusję i obiektywne recenzje? Nie, powyższe zdanie nie jest przejawem moich sympatii czy antypatii politycznych, ja po prostu stwierdzam fakty i bacznie przyglądam się temu, co dzieje się w moim kraju. Ale nie o tym ma być ta notka. "Spotlight" to thriller w stylu starego kina, na który koniecznie powinniście wybrać się do kina. Poniżej możecie dowiedzieć się, dlaczego.

wtorek, 2 lutego 2016

Orły - głosowanie zakończone!

NEWS PRASOWY!


W poniedziałek 1 lutego o godzinie 23.59 zakończyło się głosowanie członków Polskiej Akademii Filmowej na nominacje do Orłów 2016, Polskich Nagród Filmowych.





sobota, 30 stycznia 2016

Nagrody FILMplanety 2015 - nominacje i wyniki plebiscytu

W tym roku nadrobienie filmowo-serialowych zaległości zajęło mi trochę więcej czasu niż planowałem. Nie mógłbym jednak dokonać wyboru najlepszych z najlepszych nie znając wszystkich wartych uwagi tytułów. I właśnie dlatego rozdanie corocznych nagród FILMplanety przypadło w tym roku na sam koniec stycznia. Poniżej znajdziecie tytuły filmów i seriali oraz nazwiska aktorów i twórców filmowych, którzy - moim subiektywnym zdaniem - zasługują na wyróżnienie. Przypominam, że nominacje i nagrody zostały przyznane za 2015 rok, zgodnie z polskimi datami premier. Moje wybory zapewne Was zaskoczą. Każdy z nas postrzega kino inaczej i szuka w nim co innego. Poniższe listy ukazują, jak kształtuje się mój obecny gust filmowy, co mi się podoba, co mnie porusza i zachwyca. Niech ta notka będzie uzupełnieniem mojego filmowego podsumowania roku 2015. Poniżej przedstawiam zwycięzców plebiscytu Nagrody FILMplanety 2015 :)

czwartek, 28 stycznia 2016

Rekordowe wyniki oglądalności nowego sezonu "Z Archiwum X"!

NEWS PRASOWY!


FOX, światowy lider w dostarczaniu najlepszej rozrywki do międzynarodowej publiczności, ogłosił imponujące wyniki oglądalności dwudniowej premiery najnowszego sezonu serialu „Z Archiwum X” w Polsce. 


środa, 27 stycznia 2016

Walcząc o przetrwanie... - recenzja "Zjawy" (reż. Alejandro Gonzalez Inarritu, 2015)

Jak zapewne pamiętacie, nie skakałem z radości z powodu zeszłorocznego zwycięstwa "Birdmana" w oscarowym wyścigu. Pomimo świetnych zdjęć, genialnego aktorstwa i bardzo dobrego montażu, obraz nie powalił mnie na kolana, zabrakło mi w nim "tego czegoś". I kiedy w zeszłym roku Alejandro Gonzalez Inarritu odbierał kolejne oscary (za najlepszy film, reżyserię i scenariusz oryginalny), nawet nie przeszło mi przez myśl, że rok później uda mu się stworzyć film, który rozłoży mnie na łopatki. O tym, że ten meksykański reżyser ma w kinie wiele do powiedzenia mogliśmy się wszyscy przekonać już jakiś czas temu, przy okazji głośnych premier takich jego filmów jak choćby "Amores Perros", "21 gramów" czy "Babel".  Dopiero wchodząca do polskich kin w najbliższy piątek "Zjawa" sprawiła, iż zrozumiałem, że Inarritu jest nie tylko mistrzem reżyserii, ale również prawdziwym artystą. W tym ponad 2,5-godzinnym filmie nie udało mi się znaleźć nawet jednego mankamentu, a każdą kolejną scenę chłonąłem z coraz większym zachwytem. Ani trochę nie dziwi mnie te 12 nominacji do tegorocznych Oscarów. I chociaż nie widziałem jeszcze wielu z nominowanych filmów (np. "Spotlight" czy "Pokoju"), nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż Inarritu kolejny rok z rzędu okaże się największym wygranym. W tym roku będę mu w tym szalenie kibicował. Jeśli zastanawiacie się, czym się tak ekscytuję, przeczytajcie całą notkę. A w najbliższy piątek ruszajcie w te pędy do kina!


wtorek, 26 stycznia 2016

"Pionek" - nowa premiera na Cineman VOD

NEWS PRASOWY!




Tobey Maguire w historii legendarnego pojedynku amerykańskiego geniusza Bobby'ego Fishera z radzieckim arcymistrzem Borisem Spasskim. "Pionek" - polska premiera na Cineman VOD.